czwartek, 19 sierpnia 2010

Za półmetkiem

Zdjęcia z wczoraj. Dawno nie było nowych zdjęć z remontu, ale był to wynik prowadzenia prac "niewidocznych". Teraz w końcu widać jakieś postępy, można więc się pochwalić.

Ściana z drzwiami wejściowymi jest już z obu stron obita płytami gipsowymi, pewnie jeszcze dziś szpary zostaną zagipsowane, a potem malowanie :)


W kuchni pozostało wymurować szafkę pod zlew (ze starych, niemieckich cegieł, które przywiozłam z opolskiego :P), zrobić stelaż i montować sprzęty, drzwiczki, blaty i oczywiście malowanie. Zapomniałabym o oknie, które Daniel ma zamiar doprowadzić do stanu surowego drewna, próbka poniżej.









W jadalni ściany pięknie wyschły, tynk czeka na lamperię :) i malowanie.

Udało nam się uratować sufit, który miał zacieki z wody (kto miał raz zalane mieszkanie, ten wie jaką udręką są plamy niemożliwe do zamalowania), w tym wypadku farby specjalistyczne okazały się być skuteczne (i drogie, ale działają). Tak więc malowanie już ostateczne i będzie pięknie.

Łazienka ma nowe tynki, kibelek na nowym miejscu i zabudowane ścianą drzwi, w miejscu których będzie schowek na odkurzacz, deskę do prasowania etc.). Musimy uważać, żeby z przyzwyczajenia nie wejść wprost na płytę gipsowo-kartonową :D



Chyba tyle. AAAA udało mi się dziś dorwać piękną, patchworkową narzutę na łóżko... za bardzo, bardzo niewiele. Dzień zaliczam do udanych i idę odgruzować pokój. Malowanie wzywa.

2 komentarze:

  1. Pięknie wam to wszystko idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i pięknie, ale już oboje mamy dość :) teraz narzekamy, a później będzie nudno tak wracać do domu i nic nie robić :P:P:P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...