niedziela, 22 lipca 2012

KOLOR-owo

W tym tygodniu lato było jakieś "takieś" szarawe, smutne i chłodne.Dziś po obiedzie wyciągnęłam się w ogrodzie na hustwace i... musiałam
gnać do domu po poncho, bo zmarzłam okropnie.

Ciepło kojarzy mi się ze słońcem, a ono znowu z kolorem.
Całe dnie siedzę w biurze, które spowite jest w cieniu - szaro, nudno, nieciekawie.
W weekend postanowiłam nadrobić kolorowe braki i przy okazji sprzątania
"rozrzuciłam" to tu, to tam multikolor.

Wczoraj po północy natchnęło mnie, aby uszyć nowe poszewki na poduszki.

Dodatkowo pranie zamiast do szafki, powędrowało na bieliźniarkę - pięknie zdobi,
gdy opiera się na nim słońce (a na dodatek jest pod ręką :P).

Zmieniłam zdjęcia i rysunki na tablicy korkowej i wzbogaciłam kolekcję obrazków
o rysunki zwierząt pewnej utalentowanej osoby (są czarno-białe, ale i ak wpisują
się w kolorowanie domu).






13 komentarzy:

  1. uwielbiam Twoje mieszkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam takie komentarze :) PS konfitury smażę wg Twoich rad

      Usuń
  2. aj tak,tak.kolorem w aurę !
    a te rysunki-kapitalne.
    i ten wzrrrok z ostatniego zdjęcia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię Twoje zdjęcia codzienności- są takie niecodzienne ;)
    pozdrawiam ciepło i wreszcie słonecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - jak już coś napiszesz, to jest napisane - dzięki z taaaki komplement :)

      Usuń
  4. Fajne zdjęcia fajne poduchy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. i od razu tchnęło kolorem ;)
    A poduchy - kapitalne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak, światło ;), i marka maszyny, której nigdy z maszynami do szycia nie kojarzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gwinoic, Jagna i Jagoda - dziękuję :)

    Jo - też nie kojarzyłam, do dnia, gdy zobaczyłam ją na targu staroci, przytargałam do domu, oddałam do regulacji i pokochałam miłością bezwarunkową :) Ona sama szyje!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...